Kobiety wobec swoich partnerów stosują raczej przemoc psychiczną, chociaż bywa i tak, że mężczyźni są bici. O ile kobiety coraz częściej zgłaszają swoje problemy i proszą o pomoc, bardzo rzadko - albo prawie wcale - nie robią tego mężczyźni. Blog ten jest próbą przełamania tabu oraz zwrócenia społecznej uwagi, która jest głównie zwrócona w kierunku pokrzywdzonych kobiet, również na problem przemocy wobec mężczyzn.
Kategorie: Wszystkie | POLSKA | START | TABELE I WYKRESY | ŚWIAT
RSS
niedziela, 22 kwietnia 2007
Przemoc psychiczna

Najczęściej, kiedy myślimy o przemocy mamy przed oczami wszelkie formy napaści fizycznej. Tymczasem aktualne definicje przemocy określają ją jako: „wszelkie nieprzypadkowe akty godzące w wolność osobistą jednostki lub przyczyniające się do fizycznej, a także psychicznej szkody osoby, wykraczające poza społeczne zasady wzajemnych relacji” (Pospiszyl, 1994). Zatem myśląc o przemocy, powinniśmy mieć na uwadze także psychiczne tortury, bardzo często dotykające mężczyzn w małżeństwie.

Wśród form przemocy psychicznej wyróżnia się:

1.Dezaprobatę – wyrażaną werbalnie lub gestem, odnoszącą się do Waszych, Panowie, zachowań i ulubionych nawyków, np. „Dlaczego ciągle się drapiesz?!”.

2. Negatywny rozkaz – egzekwujący natychmiastowe wykonanie, najczęściej pod groźbą, okraszony sarkazmem i poniżaniem, np. „Jeśli natychmiast nie wyrzucisz śmieci, roztrzaskam te Twoje paskudne sklejane samoloty w drobny mak!”

3. Ignorowanie – zamierzony brak reakcji na inicjatywę drugiej osoby.

 Wyobraź sobie, że żądny czułości pragniesz przytulić się wieczorem do leżącej obok ukochanej. Tymczasem ona jedynie pogardliwie rzuca na Ciebie okiem, wracając do nudnej lektury harlequina, zapewne odwróconej do góry nogami.

4. Negatywizm – neutralna wypowiedź w tonie „nie zawracaj mi głowy”; wypowiedzi defetystyczne.

Wystarczy przytoczyć ulubione słówko żony:, „uhm, uhm”… Zawsze, gdy z zapałem opowiadamy o emocjonującym meczu lub podpisanym właśnie kontrakcie.

5. Poniżanie – wprowadzanie w zakłopotanie, zawstydzenie; wyśmiewanie.

 Ach, te wieczorki u znajomych, gdy ukochana z dumą przypomina, że, od kiedy jej mąż stracił pracę, to ona jest głową rodziny…

6. Zależność – żądanie pomocy w sytuacji, gdy jest ona ewidentnie zbędna.

Tym razem to wy zapraszacie znajomych. Ona w zdenerwowaniu krząta się w kuchni, do której normalnie wchodzą wszyscy tylko za jej pozwoleniem. Tym razem jednak, mimo zapewnień, że dzisiaj również poradzi sobie sama, co pięć sekund kieruje do Ciebie wykrzykiwane komendy…Oczywiście po chwili wyrywa Ci patelnię z rąk, powtarzając, że do niczego się nie nadajesz…

7. Wysoka aktywność – intensywna, powtarzająca się aktywność fizyczna, która może irytować innych.

Jeszcze wczoraj uzgodniliście, że umyjecie okna w przyszłym tygodniu, gdy trochę się ociepli i przestanie padać. Dzisiaj Twoje Kochanie z chustą na głowie zakasuje rękawy, lata od okna do okna, sapiąc i pokasłując…Zaciskasz zęby…

8. Płacz – pojękiwanie i szlochanie.

 Przynajmniej przez tydzień w miesiącu. Nawet czekoladki nie pomogą.

9. Dokuczanie – irytowanie, niepokojenie, wyśmiewanie, przedrzeźnianie.

Masz w pracy niezwykle brzydką i nierozgarniętą koleżankę, która ma w zwyczaju dzwonić do Ciebie w czasie wolnym z niezliczoną ilością pytań. Oczywiście nie uchodzi to uwagi żony. Każdy kolejny telefon kończy się istną błazenadą w jej wykonaniu, którą stara się ukryć nieuzasadnioną zazdrość.

10. Jęczenie – płaczliwe, niewyraźne wypowiedzi podniesionym głosem, o nieadekwatnej treści.

Próbowałeś znaleźć przyczynę tego dramatu…Po długim badaniu i obfitych potach, wyszło na jaw, że nieopatrznie pokroiłeś pomidory w plasterki zamiast w kostkę.

11. Krzyk – wrzask, głośne wypowiedzi.

He, He…stało się to taką codziennością, że nawet przestałeś zwracać na to uwagę. A ona narzeka, że ciągle drapie ją w gardle.

12. Destrukcja – zniszczenie, poplamienie lub połamanie czegoś.

Tym razem od gróźb, przeszło do czynów. Chciałeś obejrzeć do końca akcję Żurawskiego. Dosłownie kilka sekund zabrakłoby kolekcja samolotów uszła cało…

 

MĘŻCZYZNO! JEŻELI KIEDYKOLWIEK DOŚWIADCZYŁEŚ TAKICH LUB PODOBNYCH SYTUACJI – JESTEŚ OFIARĄ PRZEMOCY!

 

19:15, reklamaspoleczna3 , POLSKA
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 02 kwietnia 2007
SIŁA STEREOTYPU

Kampanie społeczne, mające uwrażliwiać nas na przemoc domową, pokazują zwykle mężczyznę jako znęcającego się nad żoną i dziećmi potwora, kobitę natomiast jako jego ofiarę. Przykładem tego była kampania „Bo zupa była za słona". W budynkach sądów wisiały natomiast swego czasu plakaty z wizerunkiem mężczyzny w krawacie za kratkami i napisem „Przemoc wobec kobiet jest przestępstwem. STOP". Wywołuje to jednoznaczne skojarzenie: każdy mężczyzna to sadysta. Także ten na co dzień uśmiechnięty, dobrze ubrany i lubiany w pracy przez koleżanki.

Tymczasem przestępstwem jest w takim samym stopniu przemoc wobec mężczyzn, która jest zjawiskiem równie realnym, choć się o niej nie mówi. Ofiary przemocy domowej zwykle wstydzą się przyznać komukolwiek do tego co je spotkało (choć to nie one mają powód do wstydu). Szczególnie wyraźne jest to w przypadku mężczyzn. Pobita przez męża kobieta budzi litość i otrzymuje status ofiary. W odwrotnej sytuacji, mężczyzna wzbudza najwyżej politowanie, a zazwyczaj po prostu śmiech. Także gdy decyduje się zgłosić sprawę na policję. Zdarza się, że policjanci odmawiają przyjazdu na interwencję, gdy prosi o nią mężczyzna bity przez swoją żonę. Również panie psycholog dyżurujące na „Niebieskiej Linii" niejednokrotnie odmawiają udzielenia pomocy. Nawet jeśli dzwoni w imieniu swoich bitych przez matkę dzieci.

Doświadczający przemocy psychicznej lub fizycznej mąż może oczywiście się rozwieść, wtedy jednak niemal z całą pewnością sąd przyzna prawo do opieki nad dziećmi matce, ponieważ polskie sądy rodzinne wydają się często wychodzić z założenia, że lepsza najgorsza matka niż najlepszy ojciec.

00:32, reklamaspoleczna3 , POLSKA
Link Dodaj komentarz »